|
Kwasów Ustka Wólka Seroczyńska Jantar
|
|
||||||
Kwatery prywatne Bruszczewo
Proponujemy pokoje 2 osobowy, 100 os.Nocleg:centrum turystyczne, plac zabaw, do morza 2km, obiadokolacje, aneks kuchenny, parasol plazowy, radio, ekskluzywne łózka, base
Akademik Kwasów
Oferta Akademik Kwasów 5 osobowe, 140 zł osoba, poza sezonem 100 zł.Wypozażenie: taras, aneks kuchennyWyzywienie: śniadaniaod plaży 750mcentrum masażustołówk
Hotel spa Ustka tel 434702361
Pokoje:5 osobowy 110zł osoba4 osobowy 110 zl osoba2 os 60 zl osobaOferta:basen krytybasenod wody500mAgroturystykabalkonkuchenkaczajnik bezprzewodowyobiadyUstka 19820194
Ośrodki wypoczynkowe Wólka Seroczyńska
Proponujemy pokoje 5 os, 40 os.Nocleg:prywatna plaża, basen odkryty, od wody 1100m, bufet, czajnik bezprzewodowy, prysznic, aneks kuchenny, łózko z dostawka, salon piek
Domki wczasowe Jantar tel 756521774
Pokoje:6 os 85zł osoba2 os 30 zl osoba3 os 50 zl osobaOferujemy:barybasenod plazy2kmGastronomiabarek z alkocholembarekkuchenka gazowaśniadania i obiadyJantar 046931206
| |||||||
|
|
|||||||
|
kolonie busy kraków Owoce morza Tez same widzi sprzety, tez same obicia,
Z ktoremi sie zabawiac lubil od powicia;
Lecz mniej wielkie, mniej piekne, niz sie dawniej zdaly.
I tez same portrety na scianach wisialy.
Tu Kosciuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma
Podniesionymi w niebo, miecz oburacz trzyma;
Takim byl, gdy przysiegal na stopniach oltarzow,
ze tym mieczem wypedzi z Polski trzech mocarzow
Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie
Siedzi Rejtan zalosny po wolnosci stracie,
W reku trzymna noz, ostrzem zwrocony do lona,
A przed nim lezy Fedon i zywot Katona.
Dalej Jasinski, mlodzian piekny i posepny,
Obok Korsak, towarzysz jego nieodstepny,
Stoja na szancach Pragi, na stosach Moskali,
Siekac wrogow, a Praga juz sie wkolo pali.
Nawet stary stojacy zegar kurantowy
W drewnianej szafie poznal u wniscia alkowy
I z dziecinna radoscia pociagnal za sznurek,
By stary Dabrowskiego uslyszec mazurek. Odslaniajac ramiona i labedzia szyje.
W takim Litwinka tylko chodzic zwykla z rana,
W takim nigdy nie bywa od mezczyzn widziana:
Wiec choc swiadka nie miala, zalozyla rece
Na piersiach, przydawajac zaslony sukience.
Wlos w pukle nie rozwity, lecz w wezelki male
Pokrecony, schowany w drobne straczki biale,
Dziwnie ozdabial glowe, bo od slonca blasku
swiecil sie, jak korona na swietych obrazku.
Twarzy nie bylo widac. Zwrocona na pole
Szukala kogos okiem, daleko, na dole;
Ujrzala, zasmiala sie i klasnela w dlonie,
Jak bialy ptak zleciala z parkanu na blonie
I wionela ogrodem przez plotki, przez kwiaty,
I po desce opartej o sciane komnaty,
Nim spostrzegl sie, wleciala przez okno, swiecaca,
Nagla, cicha i lekka jak swiatlosc miesiaca.
Nocac chwycila suknie, biegla do zwierciadla;
Wtem ujrzala mlodzienca i z rak jej wypadla
Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladla. | |||||||