|
Rzucewo Krasnosielcu Czołpino Nowy Wiśnicz
|
|
||||||
Domek letniskowy Ponikowska w Wreczycy Wielkiej
Domek letniskowy Ponikowska w Wreczycy Wielkiej Polecamy noclegi 2 os. Cena 20 os.Obiekt:centrum urody, basen odkryty, ekskluzywne łózka, radio, aneks kuchenny, w
Agroturystyka Rzucewo do wody 50m
Agroturystyka Rzucewo Jesionowska Oferta noclegi 2 os. Cena 45 os.Obiekt:prywatna plaża, sauna, wygodne łózko wodne, tv, barek z alkocholem, obiady i śniadania, od plaz
Pensjonat Sikorska w Krasnosielcu
Pensjonat Sikorska w Krasnosielcu Proponujemy noclegi 4 osobowy. Cena 100 os.Obiekt:spa, basen kryty, łózko dwu osobowe, parasol plazowy, barek z alkocholem, śniadan
Akademik Czołpino od plaży 450m
Akademik Czołpino Gromadka Oferta nocleg 3 os. Cena 95 os.Obiekt:disco, grill, lozko dwu osobowe, balkon, kuchenka, śniadania, do wody 200m.Akademik Gromadka - 11905
Apartament Nowy Wiśnicz
Polecamy Apartament Nowy Wiśnicz 5 osobowe, 60 zł osoba, poza sezonem 35 zł.Wypozażenie: telewizor, telewizorWyzywienie: śniadania i obiadyod wody 50msalon masazud
| |||||||
|
|
|||||||
|
Owoce morza busy kraków kolonieTez same widzi sprzety, tez same obicia,
Z ktoremi sie zabawiac lubil od powicia;
Lecz mniej wielkie, mniej piekne, niz sie dawniej zdaly.
I tez same portrety na scianach wisialy.
Tu Kosciuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma
Podniesionymi w niebo, miecz oburacz trzyma;
Takim byl, gdy przysiegal na stopniach oltarzow,
ze tym mieczem wypedzi z Polski trzech mocarzow
Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie
Siedzi Rejtan zalosny po wolnosci stracie,
W reku trzymna noz, ostrzem zwrocony do lona,
A przed nim lezy Fedon i zywot Katona.
Dalej Jasinski, mlodzian piekny i posepny,
Obok Korsak, towarzysz jego nieodstepny,
Stoja na szancach Pragi, na stosach Moskali,
Siekac wrogow, a Praga juz sie wkolo pali.
Nawet stary stojacy zegar kurantowy
W drewnianej szafie poznal u wniscia alkowy
I z dziecinna radoscia pociagnal za sznurek,
By stary Dabrowskiego uslyszec mazurek. Poczu³ widaæ ch³ód bo szczelniej otuli³ siê szlafrokiem i d³onie zanurzy³ w rêkawy. Poniewa¿ siedzia³ w pewnej odleg³osci od biurka, krag lampy tylko g³owê jego wy³ania³ z cienia; sto¿kowate sklepienie ³ysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwiêd³ych wargach i z nosem, którego ostry zarys nadawa³ policzkom wyraz ptasiej drapie¿nosci. Spod pó³przymkniêtych powiek zaledwie widaæ by³o zrenice: nik³e, wyblak³e pasemko, nieruchome, uwiêzione, zdawa³o siê, w skorupie woskowej. „To jest mój ojciec?” - pomysla³ nagle Seweryn i ogarnê³o go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkry³ nie znana dotad prawdê. Có¿ go w³asciwie z tym smiesznym, zniedo³ê¿nia³ym cz³owiekiem ³aczy³o? M³odosæ, która w sobie czu³, nie mia³a nic wspólnego z tamta przywiêd³a staroscia i sama mysl o prawdopodobieñstwie jakiegokolwiek powinowactwa wyda³a mu siê obra¿ajaca i wstrêtna. Mia³ wra¿enie, ¿e gdyby przez d³u¿szy czas przypatrywa³ siê ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, ¿e to jest w³asnie ojciec, uczu³by wreszcie do samego siebie nienawisæ. „Gdybym mia³ kiedy tak wygladaæ - mysla³ - wola³bym nie ¿yæ. Có¿ bowiem mo¿e wynagrodziæ podobna wegetacjê, czym¿e siê jest, gdy przestaje siê przyciagaæ ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje siê obojêtnosæ? A jednak kiedys... - Seweryn zagryz³ wargi. - Nie, nigdy!”
Wtem Gej¿anowski podniós³ g³owê i jego oczy, z wysi³kiem wy³uskane z woskowego okrycia, spoczê³y na Sewerynie.
- Wiêc chcesz jutro? - powiedzia³. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na drogê.
Seweryn tak by³ przygotowany na odmowê, ¿e szybka zgoda ojca oszo³omi³a go.
- Dziêkujê ojcu - bakna³ zmieszany - ojciec nawet nie wie...
Gej¿anowski skrzywi³ siê cierpko.
- Dobrze, dobrze... Nie wysilaj siê na dziêkowanie. Obejdê siê bez tego, zapewniam ciê. Wiesz, ¿e nie lubiê podobnych scen, zw³aszcza o tak póznej godzinie. No, czas ju¿ spaæ!
Widzac, ¿e ojciec wstaje, podniós³ siê.
- Dobranoc ojcu.
Gej¿anowski zrobi³ kilka kroków w kierunku sypialni, ale przed progiem zatrzyma³ siê i z cienia, spomiêdzy podniesionych ramion dobieg³ jego skrzypiacy g³os:
- Wiesz ju¿ o tym?
Seweryn drgna³.
- O czym? - spyta³ niepewnie | |||||||