|
|
|
||||||
Agroturystyka Gdynia od plazy 750m
Agroturystyka Gdynia Przedpełska Polecamy wolne noclegi 4 os.
Cena 140 os. Obiekt: baseny, salon piekności, 2 łóżka 1 osobowe, balkon, sprzęt plażowy, obiady i śniadania, od plazy 50m. Agroturystyka Przedpełska - 606823117 Gdynia ul.Magistracka 85 Tematyka:
| |||||||
|
|
|||||||
|
ścianki działowe stewia suknie ślubneOpuszczony niespodziewanie przez posterunkowego, Seweryn nie wiedzia, co z soba zrobi. Najniedorzeczniejsze, szalone pomysy przelatyway mu przez gow. Ledwie Nawrocki znikna we drzwiach posterunku, chcia kierujac si pierwszym odruchem biec za nim. I w tym momencie, gdy wyobrazi sobie siebie znw stojacego naprzeciw policjanta, uczu, e mgby tego czowieka zabi. Wicej: zapragna go zabi. Jednoczesnie zda sobie spraw, e nie wystarczyby mu sam fakt smierci Nawrockiego. Wwczas dopiero odczuby ulg, gdyby tamten przed smiercia cierpia, gdyby cierpiac musia wiedzie, kto jest sprawca jego mczarni.
W ciagu tej krtkiej chwili Seweryn mia wraenie, e okrutne obrazy, ktre go opady, nie z niego pochodza, lecz syca si jakas sia leaca poza nim, niewiadoma i nieunikniona. Zanim jednak uczyni krok w kierunku ganka, oprzytomnia. Zdja machinalnie czapk, wiatr sprawi mu ulg.
Na drodze byo pusto. W pobliu palio si tylko swiato w oknach posterunku. Przez jedno wida byo sylwetk Nawrockiego. Zdejmowa wasnie paszcz.
Seweryn odwrci si i ruszy przed siebie. Uszed ju spory kawaek, gdy zorientowa si, i znalaz si na kocu wsi. Z gbi mroku wyania si kanciasty cie koscioa z wiea jeszcze nie wykoczona i pasko scita, a z boku, w odlegosci dobrych paruset krokw, swiecio si okno plebanii. Wtedy przyszo Sewerynowi na mysl, aby odwiedzi ksidza Siechenia. Przypuszcza, e ze wzgldu na godzin i pogod zastanie go w domu. Nie zastanawia si, dlaczego chce to uczyni, czu tylko, e nie moe w podobnym stanie wrci do domu. Nie mg rwnie by sam.
Proboszcza zna mao. Sysza cos niecos o jego nieporozumieniach z okolicznymi dworami, wiedzia, e ojcu, chocia daje pieniadze na przebudow koscioa, te niejedno nie podoba si w ksidzu. Ale byo mu to obojtne. Sam zas z kilku krtkich spotka w ciagu wakacji wynis o ksidzu Siecheniu wraenie raczej korzystne. Ju to samo, e proboszcz sedelnicki rni si od wielu swoich kolegw, usposabiao go dziki wrodzonej przekorze przychylnie. Teraz wydawao mu si, e nikt inny, tylko ten czowiek moe mu pomc. Nie wiedzia w czym i w jaki sposb, poszed za odruchem.
Minawszy drog, pchna furtk i scieka biegnaca ogrodem wsrd zeschych i w mroku szeleszczacych sonecznikw podszed do plebanii. Od frontu bya ciemna, tylko z boku, najwidoczniej z okna kuchennego, padaa na trawnik smuga sabego swiata.
Seweryn zatrzyma si.
Ogrd peen ostrych chrzstw, zdawa si razem z wiatrem unosi ku grze i tam w cikich ciemnosciach sta nieruchomy jak chmura gradowa. Z daleka niezmiennym bekotem dobiega myn.
Seweryn by ju pewny, e ksiadz wyszed z domu. Pomysla: nie ma sensu zachodzi na plebani. Ale gdy wyobrazi sobie drog powrotna: duga, wiejska ulic wsrd chat milczacych i pod niebem, ktre adnym gosem nie odpowie niepokojowi, szybko podszed do drzwi i mocno zapuka. Czeka dusza chwil. Zapuka po raz drugi. Posysza wreszcie za drzwiami czyjes powolne kroki. Otworzya Ksienia.
Spyta:
- Ksiadz proboszcz w domu?
Nie poznaa go i zacza szybko mwi, e proboszcza nie ma i pewnie nieprdko przyjdzie, wic najlepiej jutro zgosi si.
Seweryn, wsparty ramieniem o uchylone drzwi, pchna je lekko Tez same widzi sprzety, tez same obicia,
Z ktoremi sie zabawiac lubil od powicia;
Lecz mniej wielkie, mniej piekne, niz sie dawniej zdaly.
I tez same portrety na scianach wisialy.
Tu Kosciuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma
Podniesionymi w niebo, miecz oburacz trzyma;
Takim byl, gdy przysiegal na stopniach oltarzow,
ze tym mieczem wypedzi z Polski trzech mocarzow
Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie
Siedzi Rejtan zalosny po wolnosci stracie,
W reku trzymna noz, ostrzem zwrocony do lona,
A przed nim lezy Fedon i zywot Katona.
Dalej Jasinski, mlodzian piekny i posepny,
Obok Korsak, towarzysz jego nieodstepny,
Stoja na szancach Pragi, na stosach Moskali,
Siekac wrogow, a Praga juz sie wkolo pali.
Nawet stary stojacy zegar kurantowy
W drewnianej szafie poznal u wniscia alkowy
I z dziecinna radoscia pociagnal za sznurek,
By stary Dabrowskiego uslyszec mazurek. | |||||||