|
|
|
||||||
Akademik Darłowo do morza 750m
Akademik Darłowo Dmuchowska Polecamy wolne noclegi 3 osobowy.
Cena 95 os. Obiekt: centrum rekreacji, salon spa, 2 łóżka 1 osobowe, parawan, kuchenka, śniadania, do plaży 1100m. Akademik Dmuchowska - 507384194 Darłowo ul.Promenada 170 Tematyka:
| |||||||
|
|
|||||||
|
stewia suknie ślubne ścianki działoweOn Pana zastepuje i on w niebytnosci
Pana zwykl sam przyjmowac i zabawiac gosci
(Daleki krewny panski i przyjaciel domu).
Widzac goscia, na folwark dazyl po kryjomu
(Bo nie mogl wyjsc spotykac w tkackim pudermanie);
Wdzial wiec, jak mogl najpredzej, niedzielne ubranie
Nagotowane z rana, bo od rana wiedzial,
ze u wieczerzy bedzie z mnostwem gosci siedzial.
Pan Wojski poznal z dala, rece rozkrzyzowal
I z krzykiem podroznego sciskal i calowal;
Zaczela sie ta predka, zmieszana rozmowa,
W ktorej lat kilku dzieje chciano zamknac w slowa
Krotkie i poplatane, w ciag powiesci, pytan,
Wykrzyknikow i westchnien, i nowych powitan.
Gdy sie pan Wojski dosyc napytal, nabadal,
Na samym koncu dzieje tego dnia powiadal.
"Dobrze, moj Tadeuszu (bo tak nazywano
Mlodzienca, ktory nosil Kosciuszkowskie miano Biega³ po ca³ym domu i szuka³ komnaty,
Gdzie mieszka³, dzieckiem bêdac, przed dziesiêciu laty.
Wchodzi, cofna³ siê, toczy³ zdumione zrenice
Po scianach: w tej komnacie mieszkanie kobiéce?
Któ¿ by tu mieszka³? Stary stryj nie by³ ¿onaty,
A ciotka w Petersburgu mieszka³a przed laty.
To nie by³ ochmistrzyni pokój! Fortepiano?
Na niem noty i ksia¿ki; wszystko porzucano
Niedbale i bez³adnie; nieporzadek mi³y!
Niestare by³y raczki, co je tak rzuci³y.
Tu¿ i sukienka bia³a, swie¿o z ko³ka zdjêta
Do ubrania, na krzes³a porêczu rozpiêta.
A na oknach donice z pachnacymi zio³ki,
Geranium, lewkonija, astry i fijo³ki.
Podró¿ny stana³ w jednym z okien - nowe dziwo:
W sadzie, na brzegu niegdys zaros³ym pokrzywa,
By³ maleñki ogródek, scie¿kami porzniêty,
Pe³en bukietów trawy angielskiej i miêty.
Drewniany, drobny, w cyfrê powiazany p³otek
Pan Tadeusz 7
Adam Mickiewicz
Po³yska³ siê wsta¿kami jaskrawych stokrotek.
Grzadki widaæ, ¿e by³y swie¿o polewane;
Tu¿ sta³o wody pe³ne naczynie blaszane,
Ale nigdzie nie widaæ by³o ogrodniczki;
Tylko co wysz³a; jeszcze ko³ysza siê drzwiczki
swie¿o tracone; blisko drzwi slad widaæ nó¿ki
Na piasku, bez trzewika by³a i poñczoszki;
Na piasku drobnym, suchym, bia³ym na kszta³t sniegu,
slad wyrazny, lecz lekki; odgadniesz, ¿e w biegu
Chybkim by³ zostawiony nó¿kami drobnemi
Od kogos, co zaledwie dotyka³ siê ziemi.
Podró¿ny d³ugo w oknie sta³ patrzac, dumajac,
Wonnymi powiewami kwiatów oddychajac,
Oblicze a¿ na krzaki fijo³kowe sk³oni³,
Oczyma ciekawymi po dro¿ynach goni³
I znowu je na drobnych sladach zatrzymywa³,
Mysla³ o nich i, czyje by³y, odgadywa³.
Przypadkiem oczy podniós³, i tu¿ na parkanie
Sta³a m³oda dziewczyna. - Bia³e jej ubranie
Wysmuk³a postaæ tylko a¿ do piersi kryje | |||||||