|
|
|
||||||
Camping Ustronie Morskie od plaży 600m
Camping Ustronie Morskie Wędrowska Proponujemy noclegi 4 os.
Cena 105 os. Obiekt: parking, dyskoteka, łóżko 2 osobowe, taras, tv, obiady i kolacje, do morza 1400m. Camping Wędrowska - 169421789 Ustronie Morskie ul.Łąkowa 65 Tematyka:
| |||||||
|
|
|||||||
|
suknie ślubne stewia ścianki działowePoczu wida chd bo szczelniej otuli si szlafrokiem i donie zanurzy w rkawy. Poniewa siedzia w pewnej odlegosci od biurka, krag lampy tylko gow jego wyania z cienia; stokowate sklepienie ysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwidych wargach i z nosem, ktrego ostry zarys nadawa policzkom wyraz ptasiej drapienosci. Spod pprzymknitych powiek zaledwie wida byo zrenice: nike, wyblake pasemko, nieruchome, uwizione, zdawao si, w skorupie woskowej. To jest mj ojciec? - pomysla nagle Seweryn i ogarno go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkry nie znana dotad prawd. C go wasciwie z tym smiesznym, zniedoniaym czowiekiem aczyo? Modos, ktra w sobie czu, nie miaa nic wsplnego z tamta przywida staroscia i sama mysl o prawdopodobiestwie jakiegokolwiek powinowactwa wydaa mu si obraajaca i wstrtna. Mia wraenie, e gdyby przez duszy czas przypatrywa si ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, e to jest wasnie ojciec, uczuby wreszcie do samego siebie nienawis. Gdybym mia kiedy tak wyglada - mysla - wolabym nie y. C bowiem moe wynagrodzi podobna wegetacj, czyme si jest, gdy przestaje si przyciaga ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje si obojtnos? A jednak kiedys... - Seweryn zagryz wargi. - Nie, nigdy!
Wtem Gejanowski podnis gow i jego oczy, z wysikiem wyuskane z woskowego okrycia, spoczy na Sewerynie.
- Wic chcesz jutro? - powiedzia. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na drog.
Seweryn tak by przygotowany na odmow, e szybka zgoda ojca oszoomia go.
- Dzikuj ojcu - bakna zmieszany - ojciec nawet nie wie...
Gejanowski skrzywi si cierpko.
- Dobrze, dobrze... Nie wysilaj si na dzikowanie. Obejd si bez tego, zapewniam ci. Wiesz, e nie lubi podobnych scen, zwaszcza o tak pznej godzinie. No, czas ju spa!
Widzac, e ojciec wstaje, podnis si.
- Dobranoc ojcu.
Gejanowski zrobi kilka krokw w kierunku sypialni, ale przed progiem zatrzyma si i z cienia, spomidzy podniesionych ramion dobieg jego skrzypiacy gos:
- Wiesz ju o tym?
Seweryn drgna.
- O czym? - spyta niepewnie Da mu powanie rk do pocaowania
I w skro ucaowawszy, uprzejmie pozdrowi;
A cho przez wzglad na gosci niewiele z nim mwi,
Wida byo z ez, ktre wylotem kontusza
Otar prdko, jak kocha pana Tadeusza.
W slad gospodarza wszystko ze niwa i z boru,
I z ak, i z pastwisk razem wracao do dworu.
Tu owiec trzoda beczac w ulic si toczy
I wznosi chmur pyu; dalej z wolna kroczy
Stado cielic tyrolskich z mosinymi dzwonki;
Tam konie race leca ze skoszonej aki;
Wszystko biey ku studni, ktrej rami z drzewa
Raz wraz skrzypi i napj w koryta rozlewa.
Sdzia, cho utrudzony, chocia w gronie gosci,
Nie uchybi gospodarskiej, wanej powinnosci:
Uda si sam ku studni; najlepiej z wieczora
Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora;
Dozoru tego nigdy sugom nie poruczy.Bo Sdzia wie, e oko paskie konia tuczy.
Wojski z woznym Protazym ze swiecami w sieni
Stali i rozprawiali, nieco pornieni,
Bo w niebytnos Wojskiego Wozny po kryjomu
Kaza stoy z wieczerza powynosi z domu
I ustawi co prdzej w posrodku zamczyska,
Ktrego widne byy pod lasem zwaliska.
Po c te przenosiny? Pan Wojski si krzywi
I przeprasza Sdziego; Sdzia si zadziwi,
Lecz stao si; ju pzno i trudno zaradzi,
Wola gosci przeprosi i w pustki prowadzi.
Po drodze Wozny ciagle Sdziemu tumaczy,
Dlaczego urzadzenie paskie przeinaczy:
We dworze adna izba nie ma obszernosci
Dostatecznej dla tylu, tak szanownych gosci;
W zamku sie wielka, jeszcze dobrze zachowana,
Sklepienie cae - wprawdzie pka jedna sciana,
Okna bez szyb, lecz latem nic to nie zawadzi;
Bliskos piwnic wygodna suacej czeladzi.
Tak mwiac, na Sdziego mruga; wida z miny | |||||||