|
|
|
||||||
Hotel Gdynia do plaży 550m
Hotel Gdynia Górecka Proponujemy nocleg 3 osobowy.
Cena 160 os. Obiekt: place zabaw, grill, wygodne spanie, kuchenka gazowa, barek z alkocholem, obiady i śniadania, od plazy 200m. Hotel Górecka - 896502399 Gdynia ul.Świętokrzyska 55 Tematyka:
| |||||||
|
|
|||||||
|
stewia suknie ślubne ścianki działoweOdslaniajac ramiona i labedzia szyje.
W takim Litwinka tylko chodzic zwykla z rana,
W takim nigdy nie bywa od mezczyzn widziana:
Wiec choc swiadka nie miala, zalozyla rece
Na piersiach, przydawajac zaslony sukience.
Wlos w pukle nie rozwity, lecz w wezelki male
Pokrecony, schowany w drobne straczki biale,
Dziwnie ozdabial glowe, bo od slonca blasku
swiecil sie, jak korona na swietych obrazku.
Twarzy nie bylo widac. Zwrocona na pole
Szukala kogos okiem, daleko, na dole;
Ujrzala, zasmiala sie i klasnela w dlonie,
Jak bialy ptak zleciala z parkanu na blonie
I wionela ogrodem przez plotki, przez kwiaty,
I po desce opartej o sciane komnaty,
Nim spostrzegl sie, wleciala przez okno, swiecaca,
Nagla, cicha i lekka jak swiatlosc miesiaca.
Nocac chwycila suknie, biegla do zwierciadla;
Wtem ujrzala mlodzienca i z rak jej wypadla
Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladla. Poczu wida chd bo szczelniej otuli si szlafrokiem i donie zanurzy w rkawy. Poniewa siedzia w pewnej odlegosci od biurka, krag lampy tylko gow jego wyania z cienia; stokowate sklepienie ysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwidych wargach i z nosem, ktrego ostry zarys nadawa policzkom wyraz ptasiej drapienosci. Spod pprzymknitych powiek zaledwie wida byo zrenice: nike, wyblake pasemko, nieruchome, uwizione, zdawao si, w skorupie woskowej. To jest mj ojciec? - pomysla nagle Seweryn i ogarno go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkry nie znana dotad prawd. C go wasciwie z tym smiesznym, zniedoniaym czowiekiem aczyo? Modos, ktra w sobie czu, nie miaa nic wsplnego z tamta przywida staroscia i sama mysl o prawdopodobiestwie jakiegokolwiek powinowactwa wydaa mu si obraajaca i wstrtna. Mia wraenie, e gdyby przez duszy czas przypatrywa si ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, e to jest wasnie ojciec, uczuby wreszcie do samego siebie nienawis. Gdybym mia kiedy tak wyglada - mysla - wolabym nie y. C bowiem moe wynagrodzi podobna wegetacj, czyme si jest, gdy przestaje si przyciaga ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje si obojtnos? A jednak kiedys... - Seweryn zagryz wargi. - Nie, nigdy!
Wtem Gejanowski podnis gow i jego oczy, z wysikiem wyuskane z woskowego okrycia, spoczy na Sewerynie.
- Wic chcesz jutro? - powiedzia. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na drog.
Seweryn tak by przygotowany na odmow, e szybka zgoda ojca oszoomia go.
- Dzikuj ojcu - bakna zmieszany - ojciec nawet nie wie...
Gejanowski skrzywi si cierpko.
- Dobrze, dobrze... Nie wysilaj si na dzikowanie. Obejd si bez tego, zapewniam ci. Wiesz, e nie lubi podobnych scen, zwaszcza o tak pznej godzinie. No, czas ju spa!
Widzac, e ojciec wstaje, podnis si.
- Dobranoc ojcu.
Gejanowski zrobi kilka krokw w kierunku sypialni, ale przed progiem zatrzyma si i z cienia, spomidzy podniesionych ramion dobieg jego skrzypiacy gos:
- Wiesz ju o tym?
Seweryn drgna.
- O czym? - spyta niepewnie | |||||||