|
|
|
||||||
Apartament Mechelinki od plazy 300m
Apartament Mechelinki Dąbrowa Polecamy noclegi 4 os. Cena 45 os.Obiekt:dyskoteka, spa, wygodne łóżko, prysznic, koc, obiady, do plazy 450m.Apartament Dąbrowa - 8689
Domek letniskowy Mechelinki do morza 1km
Domek letniskowy Mechelinki SkirzyÅ„ska Oferujemy nocleg w pokoju 3 os. Cena 40 os.Obiekt:centrum turystyczne, plac zabaw, wygodne łózko wodne, balkon, taras, peÅ
Domek letniskowy Mechelinki od plazy 80m
Domek letniskowy Mechelinki Okurowska Posiadamy pokoje 3 os. Cena 100 os.Obiekt:centrum masażu, place zabaw, łóżko łaczone 2 osobowe, kuchenka, barek, obiady i
Agroturystyka Mechelinki od plaży 300m
Agroturystyka Mechelinki Hamera Polecamy noclegi 2 os. Cena 180 os.Obiekt:place zabaw, salon masazu, ekskluzywne łózka, aneks kuchenny, łazienka, śniadania, do plazy 2k
Domek letniskowy Mechelinki od wody 500m
Domek letniskowy Mechelinki Skiba Polecamy noclegi 6 os. Cena 130 os.Obiekt:prywatna plaża, centrum urody, ekskluzywne łózka, wanna z hydromasażem, dostep do in
| |||||||
|
|
|||||||
|
Å›cianki dziaÅ‚owe stewia suknie Å›lubnePoczu³ widaæ ch³ód bo szczelniej otuli³ siê szlafrokiem i d³onie zanurzy³ w rêkawy. Poniewa¿ siedzia³ w pewnej odleg³osci od biurka, krag lampy tylko g³owê jego wy³ania³ z cienia; sto¿kowate sklepienie ³ysej czaszki, twarz drobna i pomarszczona o waskich, zwiêd³ych wargach i z nosem, którego ostry zarys nadawa³ policzkom wyraz ptasiej drapie¿nosci. Spod pó³przymkniêtych powiek zaledwie widaæ by³o zrenice: nik³e, wyblak³e pasemko, nieruchome, uwiêzione, zdawa³o siê, w skorupie woskowej. „To jest mój ojciec?” - pomysla³ nagle Seweryn i ogarnê³o go zdumienie, jakby po raz pierwszy odkry³ nie znana dotad prawdê. Có¿ go w³asciwie z tym smiesznym, zniedo³ê¿nia³ym cz³owiekiem ³aczy³o? M³odosæ, która w sobie czu³, nie mia³a nic wspólnego z tamta przywiêd³a staroscia i sama mysl o prawdopodobieñstwie jakiegokolwiek powinowactwa wyda³a mu siê obra¿ajaca i wstrêtna. Mia³ wra¿enie, ¿e gdyby przez d³u¿szy czas przypatrywa³ siê ojcu, powtarzajac sobie jednoczesnie, ¿e to jest w³asnie ojciec, uczu³by wreszcie do samego siebie nienawisæ. „Gdybym mia³ kiedy tak wygladaæ - mysla³ - wola³bym nie ¿yæ. Có¿ bowiem mo¿e wynagrodziæ podobna wegetacjê, czym¿e siê jest, gdy przestaje siê przyciagaæ ludzi, a w ich oczach zamiast zainteresowania znajduje siê obojêtnosæ? A jednak kiedys... - Seweryn zagryz³ wargi. - Nie, nigdy!”
Wtem Gej¿anowski podniós³ g³owê i jego oczy, z wysi³kiem wy³uskane z woskowego okrycia, spoczê³y na Sewerynie.
- Wiêc chcesz jutro? - powiedzia³. - Dobrze... Zajdz do mnie rano, dam ci pieniadze na drogê.
Seweryn tak by³ przygotowany na odmowê, ¿e szybka zgoda ojca oszo³omi³a go.
- Dziêkujê ojcu - bakna³ zmieszany - ojciec nawet nie wie...
Gej¿anowski skrzywi³ siê cierpko.
- Dobrze, dobrze... Nie wysilaj siê na dziêkowanie. Obejdê siê bez tego, zapewniam ciê. Wiesz, ¿e nie lubiê podobnych scen, zw³aszcza o tak póznej godzinie. No, czas ju¿ spaæ!
Widzac, ¿e ojciec wstaje, podniós³ siê.
- Dobranoc ojcu.
Gej¿anowski zrobi³ kilka kroków w kierunku sypialni, ale przed progiem zatrzyma³ siê i z cienia, spomiêdzy podniesionych ramion dobieg³ jego skrzypiacy g³os:
- Wiesz ju¿ o tym?
Seweryn drgna³.
- O czym? - spyta³ niepewnie On Pana zastepuje i on w niebytnosci
Pana zwykl sam przyjmowac i zabawiac gosci
(Daleki krewny panski i przyjaciel domu).
Widzac goscia, na folwark dazyl po kryjomu
(Bo nie mogl wyjsc spotykac w tkackim pudermanie);
Wdzial wiec, jak mogl najpredzej, niedzielne ubranie
Nagotowane z rana, bo od rana wiedzial,
ze u wieczerzy bedzie z mnostwem gosci siedzial.
Pan Wojski poznal z dala, rece rozkrzyzowal
I z krzykiem podroznego sciskal i calowal;
Zaczela sie ta predka, zmieszana rozmowa,
W ktorej lat kilku dzieje chciano zamknac w slowa
Krotkie i poplatane, w ciag powiesci, pytan,
Wykrzyknikow i westchnien, i nowych powitan.
Gdy sie pan Wojski dosyc napytal, nabadal,
Na samym koncu dzieje tego dnia powiadal.
"Dobrze, moj Tadeuszu (bo tak nazywano
Mlodzienca, ktory nosil Kosciuszkowskie miano | |||||||