|
|
|
||||||
Ośrodek wypoczynkowy Rąb
Posiadamy Ośrodek wypoczynkowy Rąb 5 osobowe, 100 zł osoba, poza sezonem 95 zł.
Wypozażenie: czajnik bezprzewodowy, kuchenka Wyzywienie: pełne wyzywienie do morza 900m plac zabaw salon odnowy biologicznej Rąb - Żytnia Nikodem Sałaciński - 706993788 Tematyka: wyższa szkoła hotelarstwa i gastronomii hotele nad morzem hotele dla psów władysławowo kwatery karpacz pensjonat Rąb karpacz pensjonaty
| |||||||
|
|
|||||||
|
suknie ślubne ścianki działowe stewiaOdslaniajac ramiona i labedzia szyje.
W takim Litwinka tylko chodzic zwykla z rana,
W takim nigdy nie bywa od mezczyzn widziana:
Wiec choc swiadka nie miala, zalozyla rece
Na piersiach, przydawajac zaslony sukience.
Wlos w pukle nie rozwity, lecz w wezelki male
Pokrecony, schowany w drobne straczki biale,
Dziwnie ozdabial glowe, bo od slonca blasku
swiecil sie, jak korona na swietych obrazku.
Twarzy nie bylo widac. Zwrocona na pole
Szukala kogos okiem, daleko, na dole;
Ujrzala, zasmiala sie i klasnela w dlonie,
Jak bialy ptak zleciala z parkanu na blonie
I wionela ogrodem przez plotki, przez kwiaty,
I po desce opartej o sciane komnaty,
Nim spostrzegl sie, wleciala przez okno, swiecaca,
Nagla, cicha i lekka jak swiatlosc miesiaca.
Nocac chwycila suknie, biegla do zwierciadla;
Wtem ujrzala mlodzienca i z rak jej wypadla
Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladla. Biega³ po ca³ym domu i szuka³ komnaty,
Gdzie mieszka³, dzieckiem bêdac, przed dziesiêciu laty.
Wchodzi, cofna³ siê, toczy³ zdumione zrenice
Po scianach: w tej komnacie mieszkanie kobiéce?
Któ¿ by tu mieszka³? Stary stryj nie by³ ¿onaty,
A ciotka w Petersburgu mieszka³a przed laty.
To nie by³ ochmistrzyni pokój! Fortepiano?
Na niem noty i ksia¿ki; wszystko porzucano
Niedbale i bez³adnie; nieporzadek mi³y!
Niestare by³y raczki, co je tak rzuci³y.
Tu¿ i sukienka bia³a, swie¿o z ko³ka zdjêta
Do ubrania, na krzes³a porêczu rozpiêta.
A na oknach donice z pachnacymi zio³ki,
Geranium, lewkonija, astry i fijo³ki.
Podró¿ny stana³ w jednym z okien - nowe dziwo:
W sadzie, na brzegu niegdys zaros³ym pokrzywa,
By³ maleñki ogródek, scie¿kami porzniêty,
Pe³en bukietów trawy angielskiej i miêty.
Drewniany, drobny, w cyfrê powiazany p³otek
Pan Tadeusz 7
Adam Mickiewicz
Po³yska³ siê wsta¿kami jaskrawych stokrotek.
Grzadki widaæ, ¿e by³y swie¿o polewane;
Tu¿ sta³o wody pe³ne naczynie blaszane,
Ale nigdzie nie widaæ by³o ogrodniczki;
Tylko co wysz³a; jeszcze ko³ysza siê drzwiczki
swie¿o tracone; blisko drzwi slad widaæ nó¿ki
Na piasku, bez trzewika by³a i poñczoszki;
Na piasku drobnym, suchym, bia³ym na kszta³t sniegu,
slad wyrazny, lecz lekki; odgadniesz, ¿e w biegu
Chybkim by³ zostawiony nó¿kami drobnemi
Od kogos, co zaledwie dotyka³ siê ziemi.
Podró¿ny d³ugo w oknie sta³ patrzac, dumajac,
Wonnymi powiewami kwiatów oddychajac,
Oblicze a¿ na krzaki fijo³kowe sk³oni³,
Oczyma ciekawymi po dro¿ynach goni³
I znowu je na drobnych sladach zatrzymywa³,
Mysla³ o nich i, czyje by³y, odgadywa³.
Przypadkiem oczy podniós³, i tu¿ na parkanie
Sta³a m³oda dziewczyna. - Bia³e jej ubranie
Wysmuk³a postaæ tylko a¿ do piersi kryje | |||||||